**Luke**
Po tamtej wiadomości od Jaxsona siedziałem i wpatrywałem się w ekran, i przez może dwie minuty – zaledwie dwie – naprawdę myślałem o tym, by wszystko to rzucić.
Kontrakty, nagłówki, sponsoring. Każdą uncję tej fałszywej przyszłości, którą zbudował wokół mnie Richard Sinclair.
Bo może byłoby warto.
Może utrata wszystkiego bolałaby mniej, niż utrata *jego*.
Tamtego dnia w jego domu, kiedy z






