**Jaxson**
Tydzień płynął dalej, bo czas nie zatrzymuje się tylko dlatego, że czyjeś życie się rozpada. Chodziłem na treningi, prowadziłem ćwiczenia, korygowałem formę, wykrzykiwałem zagrywki, przeglądałem nagrania i udawałem, że wszystko u mnie w porządku. Drużyna przygotowywała się do piątkowego meczu o mistrzostwo, najważniejszego w sezonie, a ja miałem być solidnym fundamentem, który spaja to






