**Luke**
Nie byłem tu nawet dziesięciu minut, zanim zdałem sobie sprawę, że popełniłem ogromny błąd.
Nie dlatego, że nie chciałem być na imprezie – do diabła, odliczałem do niej od samego rana – ale dlatego, że za każdym cholernym razem, kiedy spoglądałem przez pokój, widziałem jego. I to nie ze mną.
Nie mogłem skupić się na ani jednej rozmowie. Śmiechy, muzyka, głosy – wszystko to zlewało się w h






