**Jaxson**
W taksówce pachniało słabo czerstwymi frytkami i dymem papierosowym, tego rodzaju zapachem, który wgryzał się w tapicerkę bez względu na to, ile odświeżaczy powietrza kierowca powiesił na lusterku. Światła latarni ulicznych przesuwały się pasami po moich kolanach, gdy przejeżdżaliśmy przez kampus, każde z nich wyznaczało kolejną milę między mną a imprezą.
Wyszedłem, by zapewnić nam be






