**Jaxson**
Ostatnie dwa dni były chaosem. Kampus był pełen, zajęcia ruszyły, harmonogramy treningów pękały w szwach – to była ta faza studenckiego sztormu, która nie pozostawiała czasu na oddech. Co oznaczało, że ledwie widziałem Luke'a poza boiskiem. Nie żebym specjalnie na to czekał – nie z pytaniem, które tłukło mi się w głowie od wieczora po meczu.
Czy Luke zabrał Chloe do domu?
Niech to szlag






