Noc była cicha – dopóki ryk silników nie przeciął ciemności.
Helikopter, nadlatujący ze Stanów Zjednoczonych, zniżał się ku bazie Zakonu Obsydianu.
Wieża sygnałowa już wcześniej odebrała wieść o przybyciu, a każdy elitarny członek organizacji zebrał się w formacji, czekając na swojego przywódcę.
Gdy helikopter powoli wylądował na płycie lądowiska, zeskoczył z niego Sebastian, ubrany w smukły, czar






