„Nedyah!”
„Nedyah…”
Głosy odbijały się echem po sali konferencyjnej, gdy wszyscy wymieniali nabywcę swoich akcji.
Quill odwrócił się do Caitlin, oszołomiony.
„Ty... Caitlin, śmiesz kopać nas, gdy leżymy?”
Wszystko w końcu ułożyło się w jedną całość.
„To... to wszystko było twoim planem, prawda? Upadek Douglasa i Carmen, twoje udawanie, że popierasz podział rodziny… podczas gdy tak naprawdę to ty d






