Król alf zaczął krążyć wokół mnie, a ja zadrżałam, gdy poczułam jego nos na swojej skórze. Wdychał mój zapach jak narkotyk, od którego był uzależniony. Jego palec wsunął się pod mój podbródek i uniósł moją głowę. W jego oczach malował się szok. Widziałam, że był zaskoczony, ale zachował opanowanie.
– Jak masz na imię? – Jego głos był spokojny.
– A-Adira, Adira Wade – wyjąkałam. Moje serce wciąż






