Obudziłam się w ramionach mojego przeznaczonego, jego zapach był cudowny, a moja wilczyca zamerdała ogonem z radości. Niespiesznie podziwiałam go, gdy spał, aż nagle jego powieki drgnęły i się otworzyły,
" Dzień dobry," Jego głos był głęboki, ale łagodny. Wymieniliśmy poranne uprzejmości, a on chwycił mnie w talii, sadzając mnie na swoim brzuchu. Syknęłam z bólu w moim wnętrzu. " Przepraszam,"
D






