– Dlaczego tak szybko się zgodziłaś? – zapytał Azriel, oprowadzając mnie po sali gimnastycznej.
– Pieniądze są dobre – wzruszyłam ramionami. – Swoją drogą, musisz mi powiedzieć, co mam robić. Jak mówiłam, nigdy wcześniej tego nie robiłam.
– Jesteś jego przeznaczoną. Nie powinnaś być jakąś tam trenerką – stwierdził.
– Jak już mówiłam, nie mam wilka i... – Zatrzymał się.
– Jak masz na imię?
Nie w






