Z perspektywy Edwarda
Byłem zdruzgotany. Cholernie się wstydziłem, że przez ponad miesiąc mieszkałem z kobietą, która nie była moją prawdziwą Luną. Moje serce ścisnęło się w piersi. Jedyne, czego pragnąłem, to krzyczeć ze złości lub zapaść się w ciemność. Jednakże, teraz nie mogłem sobie na to pozwolić, więc zrobiłem to, co uważałem za najlepsze. Chwyciłem lampkę nocną i rzuciłem nią o ścianę, a o






