Jazda do posiadłości Antonia była cicha, z wyjątkiem szumu silnika i sporadycznego pstrykania palców Alejandra na kierownicy.
Alejandro przelotnie zerknął w jej stronę, po czym z powrotem skupił uwagę na drodze.
"Dalej to czytasz?" – zapytał cicho.
Nivera siedziała na fotelu pasażera, wpatrzona w telefon, przewijając medialną burzę.
"To jakieś szaleństwo" – wymamrotała, potrząsając głową. "Naprawd






