Kolejny głośny brzęk metalu rozszedł się echem po lesie, gdy pręt uderzył w przednią szybę.
Uderzenie przestraszyło Niverę, która ukryła twarz w dłoniach.
"Ciii, już dobrze." Alejandro pocierał jej plecy.
"Przysięgam", wyszeptała drżącym głosem, "jeśli z tego wyjdę, już nigdy w życiu nie wsiądę z tobą do samochodu."
Mimo napiętej sytuacji Alejandro wydał z siebie krótki śmiech. "To sprawiedliwe."






