W chwili gdy frontowe drzwi zamknęły się za nimi, Alejandro odetchnął głęboko i potarł twarz dłonią.
Światło księżyca wpadało przez wysokie, szklane okna, rzucając srebrne linie na podłogę. Spojrzał na Niverę, która poruszała się powoli, a jej kroki były ociężałe ze zmęczenia.
"Idź na górę", powiedział cicho. "Odpocznij trochę. Mam kilka spraw do omówienia z Martinsem."
Skinęła głową, a jej twarz






