Korytarz przed prywatną salą szpitalną Nivery był gęsty od napięcia, nawet pomimo panującej ciszy. Alejandro opierał się o ścianę, ze skrzyżowanymi na piersiach ramionami, a jego postać unosiła się w powietrzu jak burza czekająca na wybuch.
Obok niego, zaledwie kilka stóp dalej, o przeciwległą ścianę opierał się Liam – ze skrzyżowanymi ramionami, zaciśniętą szczęką i pięściami, które co chwilę si






