Popołudniowe światło przygasło, zmieniając się w miękki bursztyn, podczas gdy panorama miasta płonęła złotem. Nivera spędziła ostatnie kilka godzin, przechadzając się po apartamencie, badając każdy kąt niczym niespokojny duch – okna od podłogi do sufitu i chłodną perfekcję pomieszczeń.
Było tu pięknie – aż do bólu. Miejsce tego rodzaju, o jakim ludzie marzyli, by w nim zamieszkać. Ale o ile ta p






