Przez jedno uderzenie serca przestrzeń między nimi wypełniła cisza. Zdawały się istnieć tylko ich oddechy — nierówne, splątane.
Serce Nivery waliło tak mocno, że aż bolało. Wyznanie Alejandro wciąż wisiało w powietrzu, surowe i drżące, a wyraz jego oczu wystarczył, by całkowicie ją rozbroić.
"Powiedz coś, Cabezota" — szepnął, a jego głos się załamywał. "Cokolwiek, Nivera."
Wciąż była zbyt oszołom






