Kolacja minęła w mgnieniu oka i nadszedł czas, by Marceline się pożegnała.
– Cudownie było cię dziś gościć – powiedziała Nivera, żegnając się z kobietą, która odwzajemniła uścisk.
– Dziękuję, kochanie – odpowiedziała Marceline, odwracając się do syna. – Dbaj o siebie, Alejandro.
Uśmiechając się, schylił się, by pocałować ją w policzek. – Będę. Ty też o siebie dbaj.
Marceline skinęła głową i wsiadł






