„Moje”.
Jej żołądek skręcił się boleśnie.
To powinno było ją rozwścieczyć. Nie należała do niego. Nie była niczyją własnością. A jednak...
Jej klatkę piersiową przeszył ból w miejscu, którego nie potrafiła nazwać.
Cisza w pokoju pochłonęła ją w całości, a Nivera siedziała nieruchomo na zimnej podłodze z kolanami podciągniętymi pod brodę i czołem opartym lekko o nie.
Głos Alejandro – spokojny, nisk






