Ezra stał w salonie, próbując przypomnieć sobie, czy faktycznie widział Zeno zeszłej nocy i tego ranka.
Miał prawie wrażenie, że to wszystko mu się przyśniło, ale jedzenie stojące na stole w kuchni było dowodem na to, że niczego sobie nie wymyślił.
W takim razie, gdzie był Zeno?
Czy mógł wyjść bez słowa? Ale dlaczego?
Jednakże, głównym problemem był siedzący przed nim duet ojca z synem – a zwłaszc






