Zeno powoli odwrócił się do kobiety stojącej u boku Sebastiana. "Przykro mi, proszę pani, nie mogę zaserwować pani żadnego drinka, nie udzielił mi żadnych informacji" – powiedział i spokojnie przeszedł do kolejnego klienta obok niej.
"Sebastian, co ty robisz?" – usłyszał Zeno, jak kobieta pyta Sebastiana.
To nie była jego sprawa; jego zadaniem było ich obsłużyć, kiedy będą na to gotowi, a nie wda






