Minęły trzy dni, a Andre nie wrócił do pokoju. Cross przebywał sam; samotnie jadł, samotnie boksował i samotnie spał.
Trzymał się z dala od reszty chłopaków, wiedząc, że za nim nie przepadają. Jedyna osoba, która go tolerowała, zniknęła – odeszła bez wyjaśnienia i przeprosin.
Chciałby, żeby go to nie obchodziło.
Nienawidził takich ludzi jak Andre – otwartych, irytująco uprzejmych i potrafiących






