– Że co robisz? – zapytał Nicholas, marszcząc brwi, gdy umieścił poduszkę na kolanach, opierając się o wezgłowie łóżka.
– Wyjeżdżam, Nicholas. To tylko dwa tygodnie, przestań się zachowywać, jakbym miał umrzeć – zachichotał Ezra i przysunął się do niego.
– Na jedno wychodzi. Wyjeżdżasz jutro z samego rana, i mówisz mi to teraz? To brutalne, Ezra – westchnął Nicholas, wyglądając na smutnego.
Ezra






