"Nie ufam temu gościowi", wyszeptał Jeremiah, gdy patrzyli, jak Leon wykonuje telefon z boku przy palmie.
Pole wzruszył ramieniem. "Pewnie. Ale będę miał go na oku. Zobaczę, czego tak naprawdę chce." Odwrócił się do Jeremiaha.
"A co jeśli... jemu naprawdę podoba się Andre? Mam na myśli... ludzie z uderzająco zielonymi oczami, jak te Leona, mogliby z łatwością sprawić, by ludzie się w nich zakochi






