Zeno podążył za Sebastianem z powrotem do domu. Czuł się bardzo zmęczony, ale nie mógł narzekać; nie spodziewał się, że Sebastian da mu kilka minut odpoczynku; najlepiej było zachować to dla siebie.
Minęli salon, a Sebastian skierował się do kuchni; Zeno wciąż powoli szedł za nim.
Zatrzymał się w pewnej odległości, gdy Sebastian wyjął wodę z lodówki, i obserwował, jak ten powoli odwraca się w jego






