Cody zaśmiał się cicho. – Nie, po prostu bądźmy przyjaciółmi z korzyściami, tak będzie dobrze.
Ida zaśmiał się sarkastycznie z samego siebie; czego on się spodziewał? Sam się oszukiwał i nadszedł czas, by z tym skończył.
Potrząsnął delikatnie głową, po czym uniósł dłoń, by ująć twarz Cody'ego i zmusił go, by spojrzał mu w oczy. – Wolałbym po prostu zostać z tobą przyjaciółmi, Cody. Kocham cię zbyt






