Zeno zaczął.
– Cześć, Kochanie, to ja, twoja ukochana żona, Georgia Einstein. Tęskniłam za tobą, tęskniłam za nami i kocham cię, ja…
Sebastian prychnął, przerywając Zenowi.
– Kontynuuj. – Odchrząknął i zamilkł.
Zeno westchnął i kontynuował.
– Chcę przeprosić za to nieporozumienie sprzed lat; proszę, wróćmy do tego, jak było kiedyś; wiem, że Ken z pewnością potrzebuje teraz mamusi, a ty również mus






