Julian obdarzył ją chłodnym spojrzeniem. – Mógłbym, ale... prawdopodobnie byś się nie nauczyła. – W jego głosie pobrzmiewało ubolewanie.
Czy sugerował, że jest głupia?
Louisa poczuła się urażona. Od kiedy to była głupia? Była geniuszem biznesu z podwójnym tytułem magistra z finansów i psychologii.
Nikt nigdy wcześniej nie nazwał jej głupią. Tylko on raz za razem to sugerował.
– Twierdzi pan, że






