Louisa zmarszczyła brwi. Jakaż to ważna sprawa wymagała takiej powagi?
W imię zasady wzajemnej pomocy między współpracownikami, Louisa zdobyła się na zachęcający gest. "Słucham."
Teddy przez chwilę chrząkał i się jąkał. "Cóż, to wygląda tak... też jestem trochę głodny, a twój makaron pachnie naprawdę dobrze. Mogłabyś zrobić miskę również dla mnie?"
Louisa nie mogła powstrzymać śmiechu. "Tylko tyle






