Julian nie podniósł wzroku, kontynuując czytanie dokumentu i odpowiedział niedbale: "Wiem. Pani Forbes jest wspaniałomyślną osobą."
Louisa była zdziwiona. "Słucham?"
Czyż nie rozmawiali o Teresie? Co jej wspaniałomyślność miała z tym wspólnego?
Julian ciągnął: "Więc kogoś tak wspaniałomyślnego jak pani Forbes nie obchodzi, kto tu przebywa, a tym bardziej by nikogo nie wyganiała."
Louisa zamilkła.






