VOKTOR
Nawet nie zarejestrowałem westchnienia Aeliany, gdy objąłem ją ramieniem w talii, przyciągając blisko do siebie. Cofnąłem się, zwiększając dystans między mną a Królem Odmieńców, wpatrując się w kobietę przed nami. To była ona… a jednak nie ona… Nie wiedziałem, co o tym myśleć.
Tamtego dnia, gdy odzyskałem przytomność i zobaczyłem te części ciała rozrzucone na podłodze. Jej dłoń… Jej pierści






