POV Kaelena
Wymieniliśmy spojrzenia z Killianem; jego twarz odzwierciedlała mój własny niepokój, gdy ruszyliśmy dalej korytarzem. Powietrze było gęste, przytłaczające, przesycone jednoznacznym odorem rozkładu.
Moje kroki wzbijały kurz z podłogi, którą pokrywała szorstka warstwa brudu i gruzu. Nie byłem w tym domu, gdy Elora jeszcze tu mieszkała, ale jedno wiedziałem na pewno — to ona była sercem t






