Perspektywa Kaelena
Dwie godziny. Minęły dwie cholerne godziny i wciąż nic. Ani śladu Elory czy Hestii. Goście dawno już odjechali, ich rozmowy i śmiechy były teraz tylko echem przeszłości. Ale tutaj, w Warowni, napięcie było duszące. Alfa Silas, mój ojciec, zarządził poszukiwania na szeroką skalę na całym terytorium, wysyłając patrole i żołnierzy w każdym możliwym kierunku, ale wciąż wracali z tą






