Zanim zdążył skończyć, ból przeszył moją pierś – ostry i nagły jak pchnięcie nożem. Zachłysnąłem się powietrzem, niemal upuszczając rzeczy Emmy, gdy zgiąłem się wpół. To nie był mój ból. Należał do Emmy, a nasza nowa więź transmitowała go z brutalną wyrazistością.
Emma.
To odkrycie uderzyło we mnie z siłą fizycznego ciosu. Strach, jakiego nie zaznałem w moim długim życiu, wezbrał we mnie, zamienia






