Chciałam jej wierzyć. Chciałam wierzyć, że sprawiedliwość zatriumfuje, że moje dzieci będą bezpieczne i że królestwo w końcu je zaakceptuje. Jednak ciężar ostatnich dwóch tygodni niezwykle mnie przytłaczał – nagłówki gazet, artykuły wstępne i ten ostrożny dystans, jaki zachowywali teraz w stosunku do mnie nawet niektórzy członkowie pałacowej służby, zupełnie jakby mój stan mógł być w jakiś sposób






