ASHER
„Więc jest w ruinach” – mruknąłem, rozciągnięty na zimnej podłodze, ze wzrokiem utkwionym w żyrandolu, gdzie kurz i pajęczyny czepiały się kryształów niczym utkane z nici korony.
„T-tak” – zakaszlał Felix; gorąca krew trysnęła z jego ust. Twarz starca ledwo przypominała jego własną, podziurawiona od krwi i siniaków, wyrzeźbiona przez lata i świeży ból.
Odwróciłem głowę w jego stronę, zmuszaj






