SERAPHINA
— Alfo Seth. — Głęboki, władczy głos przerwał chwilę, którą dzieliłam z Ronanem.
Wciąż przykucnięci wysoko na drzewach, oboje skierowaliśmy wzrok w dół. Bizony się rozproszyły, a na ich miejscu stał Alfa Gideon i patrzył na nas w górę z chłodną intensywnością.
Natychmiast zrozumiałam powagę sytuacji. Bez wahania zeskoczyłam z drzewa, lądując zaledwie o włos od potężnej sylwetki Alfy Gide






