SERAPHINA
Wróciliśmy do Akademii następnego ranka, i w chwili, gdy uderzyłam w łóżko, straciłam przytomność – całkowicie opuszczając lunch. Moje ciało bolało po polowaniu, wyczerpanie ciągnęło za kończyny, ale złapanie spokojnego snu w tym dormitorium było prawie niemożliwe.
Ciągłe krzyki, warczenie i wulgarne śmiechy Reeda i Cassiusa wdzierały się do moich uszu jak niekończąca się migrena. Dziś b






