Kiedy oddałam Wujowi Jasparowi naszyjnik, poczułam się tak, jakby ciężar spadł mi z ramion. Chociaż uważałam, że moje intencje są czyste, na samą myśl o utracie Aeli na choćby kilka dni ogarniało mnie przerażenie. Wuj Jaspar zaoferował mi taką pomoc, jaką tylko mógł, za co byłam wdzięczna.
Zostałam w sypialni aż do późnego popołudnia. Wózek z kolacją wyrwał mnie z zamyślenia.
– Możesz to po prostu






