(Retrospekcja)
– Potrzebuję przysługi. – Spojrzałam na Viktora błagalnym wzrokiem. – Nie mogę powierzyć tego byle komu.
Viktor zamilkł, a jego ciemne oczy badały moje.
– Jaka to przysługa?
Starałam się nie uśmiechać, gdy jego silny akcent wypełnił pokój.
– Potrzebuję repliki tego naszyjnika. – Wskazałam na ten na mojej szyi. – Najszybciej jak to możliwe.
Viktor przerwał, a jego ciemne oczy napełn






