Perspektywa Valerie
Pokojówka zamarła w chwili, gdy moje słowa przecięły powietrze. Uśmiech na jej ustach zesztywniał, a potem całkowicie zniknął. Jak na zawołanie, jej oczy rozszerzyły się w czystym szoku i rzuciły się w moją stronę, na mój palec wymierzony prosto w nią. Z jej ust wyrwało się ciche, ledwie słyszalne prychnięcie, gdy przez jej twarz przemknęła nagle cała burza emocji: szok, niedow






