Perspektywa Viktora
– Sprawdźcie, czy ma pieprzyk.
Wydałem rozkaz, a mój głos był chłodny, gdy spoglądałem w dół na drżącą pokojówkę. Jej oczy się rozszerzyły, a jej dłoń powędrowała do szyi, jakby chciała go ukryć, ten pieprzyk.
Wilczyca miała rację. To ona była winna.
Wiedziałem to w chwili, gdy spojrzałem na jej twarz.
Nie poczucie winy.
Strach.
Strach przed zdemaskowaniem.
Początkowo, kiedy Va






