Kiedy Arissa usłyszała, że sołtys wyszedł, pośpiesznie wyłoniła się z kuchni, ale nigdzie już go nie było widać.
– Mamusiu, sołtys wyszedł w pośpiechu. Może był przestraszony – skomentował Gavin.
Zaskoczona, Arissa rzuciła krótkie spojrzenie na mężczyznę siedzącego w salonie i mlasnęła językiem. – Nic się nie stało.
Właściwie zaprosiła sołtysa, ponieważ chciała poprosić go o utrzymanie ich pobytu






