Podsumowując, był to całkiem przyjemny posiłek.
Grupa składająca się z czwórki dorosłych i pięciorga dzieci spałaszowała każdą potrawę ze stołu.
– Idźcie spakować swoje rzeczy. Wracamy teraz do Dellmoor! – zarządził Benjamin.
Arissa chciała zasugerować, by zostali na noc i wyruszyli dopiero następnego ranka. Niemniej jednak przełknęła te słowa, gdy napotkała jego onieśmielające spojrzenie.
– Dobrz






