– Mamusiu, on z pewnością wciąż na nas czeka. W końcu go odnajdziemy – Zachary odsunął na bok własne poczucie smutku i pocieszył matkę.
Arissa spojrzała na syna, odpowiadając cicho: – Tak, masz rację.
Po zejściu ze schodów zawołała do pozostałych dzieci: – Skarby, chodźcie, zjedzmy kolację!
– Mamusiu! – Jesse podbiegła do niej i objęła ją za nogę.
Arissa pogłaskała ją po włosach. – Co się stało?
Z






