Darius zaśmiał się i odłożył widelec.
– Jedzcie powoli. Nie ma pośpiechu. Skoro Benjamin nie wie, jak o was wszystkich zadbać, w przyszłości będę często wpadał, by gotować dla was pyszne jedzenie.
Arissa była zaskoczona tymi słowami.
– Tato, czy nie możesz po prostu dać jej zjeść w spokoju? Za dużo gadasz.
Benjamin podniósł wzrok i spojrzał na ojca z wyrazem niezadowolenia.
Darius zmarszczył brwi






