– Dziękuję, panie Watts!
Arissa zrewanżowała się Kingsleyowi toastem wdzięczności.
Następnie wzięła łyk ze swojego kieliszka.
– Jeden łyk wina to za mało! – droczył się Kingsley.
Arissa zerknęła na niego i uśmiechnęła się uprzejmie. – Nie mogę wypić zbyt dużo, bo po południu muszę jeszcze pracować.
Mimo to duszkiem opróżniła swój kieliszek.
– Panna York ma mocną głowę. Imponujące! – Kingsley pokaz






