**Rozdział 131**
**Luke**
Dzisiaj, podczas tego lotu, podczas tych doprowadzających do szału sekund za zasłoną – gdy oddech Jaxsona muskał mój, jego usta błąkały się po moich wargach, a my obaj byliśmy na jedno uderzenie serca od katastrofy – poczułem coś, czego nie czułem od tygodni.
Spokój.
Po raz pierwszy od tej ostatniej nocy w jego domu – odkąd jego ramiona były moim całym światem, a ja zasną






