**Luke**
Pomimo mojego zaangażowania – mojej obietnicy, że doprowadzę to do końca, że sprawdzę, jak głęboko sięga królicza nora – moje ciało nie dostało tej cholernej wiadomości.
W sekundzie, w której to powiedział – *„Rozbierz się dla mnie”* – jakiś wewnętrzny alarm zapłonął jaskrawą czerwienią jak cholerny wóz strażacki.
*Co?*
Tylko to. Jedno słowo, piskliwe i spanikowane, migające przed moimi o






