**Jaxson**
Co roku to samo gówno… Przysięgam – te imprezy były potwornie męczące. Co sezon, ten sam cyrk z różnymi kolorami balonów. Stare pieniądze w błyszczących butach, znudzone żony z naciągniętymi twarzami, wszyscy udający, że na tej kolacji chodzi o futbol, podczas gdy tak naprawdę chodziło o ich ego i odpisy podatkowe.
Gdyby nie mój chłopiec, wypiłbym dwa shoty, tylko po to, by przetrwać tę






